|
|
|
Na kurs Alfa przyszłam na początku pierwszego roku studiów. Wychowałam się w katolickiej, praktykującej rodzinie. W liceum zaangażowałam się w wolontariat prowadzony przez księdza. Wtedy nie szukałam w sposób świadomy Pana Boga, ale w tym okresie On sam zaczął mi pokazywać siebie, ale ja jeszcze nie wiedziałam jak i gdzie patrzeć, aby widzieć. |
|
Więcej…
|
|
W zeszłym roku akademickim skończyłam studia. Podczas wakacji, czyli okresu pisania pracy magisterskiej, doszły do mnie wieści o organizowanym kursie Alfa. Jak do większości nowości (tych o podłożu religijnym zwłaszcza), tak i do tego przedsięwzięcia podeszłam sceptycznie. |
|
Więcej…
|
|
Podzielę się z Wami bardzo ważnym kawałkiem mojego życia. Moje życie nie wyglądało zbyt wspaniale. Byłem bardzo zagubiony i osamotniony. Bóg dla mnie był kimś, kto siedzi sobie gdzieś wysoko na obłokach i nie interesuje się zbytnio moim życiem, o ile w ogóle istnieje. |
|
Więcej…
|
|
|
Cześć, nazywam się Kamil, mam 22 lata. W październiku ubiegłego roku dzięki pewnej wspaniałej osobie znalazłem się na pierwszym spotkaniu kursu Alfa. Od tamtej chwili moje życie bardzo się zmieniło. |
|
Więcej…
|
|
Na kurs Alfa trafiłem zupełnie przypadkowo. Na pierwsze spotkania chodziłem po to aby sobie pojeść i posłuchać ciekawych wykładów dotyczących wiary i religii. Nie do końca rozumiałem po co to wszystko, gdyż myślałem o sobie jako o przeciętnym katoliku, który nie jest przecież zły i z łatwością potrafi pokazać gorszych od siebie. |
|
Więcej…
|
|
|
|
|
|